• Wpisów: 352
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 21:00
  • Licznik odwiedzin: 10 469 / 1707 dni
 
yulip
 
PozytywnieRozjebana: Opowiem wam dziś historię, którą dziś opowiedziała mi moja przyjaciółką, która usłyszała ją od swojej koleżanki, dziewczyny, która mając 8 lat, trójkę rodzeństwa poniżej 10 roku życia, straciła dom.
Jej rodzina budowała dom w którym musieli zamieszkać jak najszybciej, nie było jeszcze dachu, a zostali wyrzuceni z mieszkania i musieli żyć pod stalową przykrywką, dom szybko się budował każdego dnia było coś nowego. Ojciec stwierdzają, że cała rodzina powinna się oderwać od tych codziennych remontów, zabrał wszystkich na mecz koszykówki i gdy nieświadomi tego co ich czekało nagle zadzwonił telefon, sąsiad. Mężczyzna odebrał, to co usłyszał było dla niego wstrząsem, na początku myślał, że facet żartuje, ale niestety. Poinformował ojca czwórki dzieci, że jego dom został okradziony, a złodzieje podpalili mu cały dom, straż już przyjechała, ale dom spłonął doszczętnie, nic nie zostało, sprawcy rozlali benzynę. Rodzina przyjechała na miejsce i nie mieli już nic. Brak miejsca zamieszkania, za mała suma pieniędzy, aby coś wynająć i jednoczenie odbudowywać dom kawałek po kawałku. Dzieci zostały rozdzielone od rodziców, jeden do ciotki dwójka do babci a trzecie jeszcze gdzie indziej. Minęło pół roku/ rok.
Rodzice zabrali dzieci z powrotem za długo korzystali z dobroci rodziny. Rodzice pożyczyli od kolegi żony masę pieniędzy i odbudowywali dom. Gdzie mieszkali w tym czasie? Na hali, gdzie codziennie przychodziły różne dzieciaki pograć. Mieli tam materace i na nich spali, niewiarygodne, co ? W dzień dzieci chodziły do szkoły, a rodzice do pracy. Powoli dom się odbudowywał, ale dużą sumę pieniędzy przeznaczano na zwrot pieniędzy, co miesiąc i jedzenie. Dziś dziewczyna ma 17-18 lat ma dom, a dług spłacony. Jednakże boi się wychodzić z domu, gdy nikogo nie ma z obawą, że znów się to powtórzy. Czego się nauczyła ? ''Tak naprawdę sądziliśmy, że straciliśmy wszystko, ale to nie prawda, mieliśmy siebie ''. Rodzina jest najważniejsza, dziewczyna przyznała również, że po takim doświadczeniu dużo bardziej docenia się to co się ma i zmienia się również pogląd na świat. Trzeba korzystać z każdego dnia jak najlepiej, ponieważ nigdy nie wiadomo czy za minute nie dostaniesz telefonu o tym, że spalono Ci dom, szanować i kochać rodzinne, nie rozstawać się w gniewie, bo nigdy nie wiadomo czy nie dostaniesz telefonu z informacją o wypadku i śmierci bliskiej Ci osoby, doceń to co masz.

(Trwa ładowanie załączników…)

Nie możesz dodać komentarza.